No właśnie, jak wybrać wykonawcę strony internetowej? Wybór między freelancerem, a agencją przy budowie strony internetowej powinien opierać się na całym procesie współpracy, na tym jak wygląda komunikacja, jakie doświadczenie ma konkretny specjalista, jakie podejście do projektu prezentuje wykonawca i jakimi wartościami się kieruje, a nie wyłącznie na cenie. Cena nie jest automatyczną funkcją formy współpracy, zarówno wśród freelancerów, jak i agencji znajdziesz oferty tanie i drogie, a niska cena częściej mówi o doświadczeniu wykonawcy niż o tym, czy pracuje sam, czy w zespole. Warto sprawdzić, kto konkretnie będzie pracował nad Twoją stroną, jak wygląda obsługa klienta na każdym etapie, na czyje dane zostaną zarejestrowane domena i hosting oraz czy wykonawca traktuje projekt jako zlecenie do zamknięcia, czy jako partnerstwo, w którym zależy mu na Twoich wynikach.
Prowadzisz firmę, masz klientów, może nawet dobrą reputację w swojej branży, ale strona wciąż jest gdzieś na liście „do zrobienia” albo „do poprawienia”. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 roku 32,5% firm w Polsce wciąż nie miało własnej strony internetowej (GUS, „Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2025 r.”). Kiedy w końcu decydujesz się to zmienić, pojawia się pytanie: freelancer czy agencja? Poniżej znajdziesz konkretne kryteria, które pomogą Ci podjąć tę decyzję świadomie, a nie na podstawie tego, kto ładniej mówi na spotkaniu sprzedażowym ani kto zaproponuje niższą cenę.
Czym różni się współpraca z freelancerem od współpracy z agencją?
Freelancer to jedna osoba, przez którą przechodzi cały proces: od pierwszej rozmowy po wdrożenie. Agencja to zespół: project manager, grafik, developer, czasem specjalista SEO, a Ty najczęściej rozmawiasz tylko jednym z nich, zwykle poject managerem.
Przy freelancerze wiesz, kto dokładnie pracuje nad Twoją stroną i możesz zapytać go wprost o dwoje decyzje projektowe, dlaczego coś wygląda tak, a nie inaczej. Przy agencji Twoje uwagi przechodzą przez managera do projektanta i z powrotem, a po drodze część niuansów potrafi się zgubić. Nie oznacza to, że model agencyjny jest gorszy. Oznacza, że warto wiedzieć, na co się godzisz, zanim podpiszesz umowę.
Czy niższa cena zawsze oznacza gorszą jakość i czy freelancer jest tańszy niż agencja?
Nie ma tu prostej zależności. Cena zależy od doświadczenia i pozycjonowania konkretnego wykonawcy, nie od tego, czy pracuje sam, czy w zespole, doświadczony freelancer może wycenić projekt wyżej niż niejedna agencja, a mimo to być lepszym wyborem, jeśli ta cena odzwierciedla realną wartość, jaką wnosi do Twojego biznesu.
To ważne, bo krąży przekonanie, że freelancer to automatycznie tańsza opcja. Czasem tak jest, czasem wcale bo cena powinna wynikać z doświadczenia, kompetencji i tego, ile realnej uwagi wykonawca poświęci Twojemu projektowi, a nie z samej formy współpracy. Tam, gdzie faktycznie warto zachować czujność, to niska cena przy jednoczesnym braku informacji, kto konkretnie będzie pracował nad projektem. Pracowałam w agencji i widziałam mechanizm, który to tłumaczy: model „junior robi, senior sprawdza” świetnie wygląda w ofercie handlowej, ale nadzór doświadczonego specjalisty bywa w praktyce bardziej formalnością niż realnym wsparciem bo mało kto chce dzielić się wiedzą bez dodatkowego wynagrodzenia. To nie jest oskarżenie w stronę wszystkich agencji, część robi to naprawdę dobrze, ale to na tyle częsta praktyka, że niezależnie od tego, czy rozmawiasz z freelancerem, czy z agencją, warto zapytać wprost:
- Kto dokładnie będzie pracował nad moją stroną i czy mogę zobaczyć jego portfolio?
- Czy będę się komunikować bezpośrednio z osobą tworzącą stronę, czy tylko przez managera?
Jak wybrać wykonawcę strony internetowej i kto lepiej sprawdzi się przy małym biznesie usługowym, a kto przy dużym projekcie?
Przy jednej, jasno zdefiniowanej stronie firmowej, freelancer sprawdza się bardzo dobrze, bo cały proces jest prosty i przechodzi przez jedną osobę. Przy dużym, wielowątkowym projekcie (sklep z integracjami, wiele języków, rozbudowany system rezerwacji) przewagę ma agencja, bo kilka osób może pracować równolegle nad różnymi elementami naraz.
I szczerze? Jeśli dopiero zaczynasz biznes i nie wiesz jeszcze, co dokładnie oferujesz, albo szukasz najtańszej opcji na rynku, prawdopodobnie żadna z tych opcji nie jest jeszcze dla Ciebie dobra, niezależnie czy wybierzesz freelancera, czy agencję. Warto najpierw poukładać ofertę, a stronę zrobić, gdy będzie czym ją wypełnić.
Kto jest właścicielem domeny i hostingu Twojej strony?
Domena, hosting i wszystkie dostępy administracyjne powinny być zarejestrowane na dane klienta, niezależnie, czy stronę tworzy freelancer, czy agencja. W przeciwnym razie po zakończeniu współpracy możesz mieć realny problem z odzyskaniem własnej strony.
Widziałam sytuacje, w których agencja rejestrowała domenę i hosting na siebie, a jeden serwer obsługiwał dziesięciu klientów naraz. W momencie, gdy klient chciał zmienić wykonawcę albo przenieść stronę gdzie indziej, okazywało się, że przekazanie dostępów jest skomplikowane albo wręcz niemożliwe bez zgody i pomocy agencji. To bywa też sposobem na „przywiązanie” klienta do konkretnego hostingu, na którym wykonawca zarabia dodatkowo. Mam swojego partnera biznesowego w kwestii hostingu, którego rekomenduję, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, ale to Ty ostatecznie decydujesz, na jakim hostingu ma stanąć Twoja strona. Zanim podpiszesz umowę, zapytaj wprost: na czyje dane zostanie zarejestrowana domena i hosting?
Co jeśli potrzebuję więcej niż strony, np. SEO, reklam czy contentu?
Nie trzeba od razu wybierać agencji. Dobry freelancer lub marka osobista działająca w modelu sieci specjalistów ma zwykle sprawdzone kontakty, które poleca do konkretnych zadań, podczas gdy agencja żongluje jednym budżetem projektu między kilkoma działami naraz, co bywa źródłem niedopracowanych detali.
To częsty argument za agencją: „tam mam wszystko pod jednym dachem”. W teorii brzmi wygodnie. W praktyce, gdy pracowałam w agencji, budżet projektu był dzielony między zadania i to, na co starczało czasu i uwagi, a na końcu, bywało robione „na styk”. Jednym z przykładów, jakie widzę często, to brak zainstalowanej i skonfigurowanej wtyczki do SEO albo źle skonfigurowany baner cookies – element, który jest obligatoryjny na stronach i może mieć konsekwencje prawne.
Dlaczego źle skonfigurowany baner cookies to więcej niż kosmetyczny detal?
Źle skonfigurowany baner cookies to realne ryzyko niezgodności z RODO, a nie tylko brzydki i irytujący element strony. W praktyce źle zrobiony baner cookies to najczęściej: brak realnej możliwości odrzucenia zgód (jest tylko przycisk „akceptuj wszystko”), skrypty analityczne czy reklamowe, które odpalają się zanim użytkownik cokolwiek zaakceptuje, oraz polityka prywatności skopiowana z szablonu, niedopasowana do tego, co strona faktycznie zbiera. Odpowiedzialność prawną za to ponosi właściciel strony, nie wykonawca, dlatego to nie jest temat do pominięcia. U mnie konfiguracja bannera zgodnie z faktycznie zbieranymi danymi to standardowy element wdrożenia, nie coś do domówienia osobno. No właśnie, a jak ja pracuje?
Jestem specjalistą w swojej dziedzinie, ale mam też swoją siatkę sprawdzonych specjalistów od identyfikacji wizualnej, SEO, reklam, contentu czy nawet prawa, i chętnie polecam konkretne osoby, gdy potrzebujesz czegoś więcej niż strony. Nazwa ITeye może kojarzyć się bardziej z agencją niż marką osobistą, ale jestem „one man army” czyli pracuję jednoosobowo i to ja odpowiadam za stronę, którą buduję. Jednak gdy potrzebujesz czegoś więcej niż strony, łączę Cię z zaufanymi specjalistami z mojej sieci kontaktów, których znam i sprawdziłam we współpracy, zamiast próbować być ekspertem od wszystkiego naraz. Dla Ciebie jako klienta oznacza to konkretną korzyść: masz jeden, uczciwy punkt kontaktu do rozmowy o Twojej stronie, a przy dodatkowych zadaniach pracuje osoba, która robi je na co dzień i za którą mogę ręczyć, a nie ktoś przypadkowy z szerokiej oferty agencji.
Na co zwrócić uwagę w portfolio wykonawcy strony?
Sprawdzaj portfolio konkretnej osoby, która będzie pracować nad Twoją stroną, nie tylko ogólne portfolio firmy. W agencji „portfolio firmy” może pokazywać realizacje najbardziej doświadczonego specjalisty, podczas gdy Twój projekt trafi do kogoś zupełnie innego.
Zwróć uwagę na trzy rzeczy: czy portfolio pokazuje działające strony (nie tylko mockupy z Figmy), czy branże w nim są choć trochę zbliżone do Twojej: usługowe, wymagające zaufania klienta oraz czy są intuicyjne i łatwe w użytkowaniu.
Freelancer czy agencja, to które rozwiązanie wybrać?
Odpowiedź nie sprowadza się do ceny ani do samej formy działalności wykonawcy. Jeśli prowadzisz mały lub średni biznes usługowy i masz stosunkowo jasny zakres projektu, freelancer lub marka osobista działająca w modelu sieci specjalistów da Ci zwykle bezpośredni kontakt z osobą wykonującą pracę i większą elastyczność w trakcie współpracy. Jeśli Twój projekt jest duży, wielowątkowy i wymaga kilku kompetencji pracujących równolegle, klasyczna agencja może sprawdzić się lepiej, pod warunkiem że dopytasz, kto konkretnie zajmie się Twoją stroną i jak wygląda komunikacja.
W obu przypadkach kluczowe jest zadanie tych samych, twardych pytań przed podpisaniem umowy: o portfolio konkretnej osoby, o własność domeny i hostingu, o to, co dzieje się po oddaniu projektu, i o to, czy wykonawca traktuje Twoją stronę jako zlecenie do zamknięcia, czy jako partnerstwo, w którym zależy mu na Twoich wynikach.
Freelancer – zalety i wady w skrócie
Zalety:
- Bezpośredni kontakt z osobą, która faktycznie tworzy Twoją stronę
- Transparentność i szczerość, bezpośrednia komunikacja sprzyja szczerości, bez filtrowania informacji przez kolejne osoby
- Ekspertowość w danej dziedzinie, freelancer zwykle specjalizuje się w wąskim zakresie, więc wiesz, że współpracujesz z kimś kompetentnym i doświadczonym w tym konkretnym temacie
- Elastyczność, łatwiej dogadać zmiany w trakcie, bez przechodzenia przez kilka osób
- Zwykle mniej formalności i szybsza komunikacja na co dzień
Wady:
- Ograniczona pojemność, jedna osoba ma fizyczny limit tego, ile projektów może prowadzić naraz
- Ryzyko zależności od jednej osoby, w kontekście choroby i nieprzewidzianych sytuacji
- Jakość i zakres kompetencji mocno zależą od konkretnej osoby, dlatego portfolio i referencje są tu kluczowe
Agencja – zalety i wady w skrócie
Zalety:
- Więcej rąk do pracy naraz, sprawdza się przy dużych, wielowątkowych projektach
- Często bardziej ustandaryzowane procesy i dokumentacja
Wady:
- Kontakt zwykle przez managera, nie bezpośrednio z osobą wykonującą pracę
- Budżet projektu bywa dzielony między zadania, przez co niektóre detale mogą zejść na dalszy plan
- Trudniej sprawdzić, kto konkretnie pracuje nad Twoim projektem, jeśli portfolio pokazuje ogólne realizacje firmy
Żadna z tych list nie jest ostateczną odpowiedzią, to punkt wyjścia do rozmowy z konkretnym wykonawcą, nie argument za jednym modelem w oderwaniu od tego, kogo faktycznie masz przed sobą.
Najczęściej zadawane pytania
Zależy od skali i złożoności projektu. Przy bardzo dużych projektach z wieloma integracjami warto rozważyć, czy jedna osoba ma czas i zaplecze, żeby zrealizować to w rozsądnym terminie, ewentualnie zapytać, czy freelancer współpracuje z innymi specjalistami przy większych zleceniach.
To zależy od konkretnej osoby i umowy, gwarancja nie jest zarezerwowana dla agencji. Zawsze warto zapytać wprost, czego dokładnie dotyczy gwarancja i przez jaki czas obowiązuje, niezależnie od formy współpracy.
Tak, zawsze, niezależnie czy to freelancer, czy agencja. Umowa powinna określać zakres prac, terminy, liczbę poprawek, warunki gwarancji oraz przeniesienie praw autorskich i dostępów po zakończeniu współpracy.
Poproś o portfolio z działającymi stronami, zapytaj o referencje od poprzednich klientów i sprawdź, czy freelancer jasno odpowiada na pytania o zakres, koszty i warunki współpracy, niejasne odpowiedzi na tym etapie to sygnał ostrzegawczy.
Zastanawiasz się, jakie jeszcze pytania warto zadać wykonawcy strony, zanim podpiszesz umowę? W kolejnym artykule pt. „Na co zwrócić uwagę, zlecając stronę internetową „ znajdziesz praktyczną checklistę pytań do potencjalnego wykonawcy, przygotowaną do wydruku w formie pdf’a.
Jeśli wolisz po prostu porozmawiać o Twojej sytuacji, umów się na bezpłatną konsultację


